O absurdach podczas opiniowaniu kandydatów na kierownika apteki pisze Wielkopolska Izba Aptekarska

Skoro posiadanie rękojmi jest warunkiem sine qua non przy obejmowaniu funkcji kierownika apteki, to w zasadzie brak tego dokumentu powinien być zgłaszany jako „nieposiadanie uprawnień” do kierowania apteką. Tak się jednak nie dzieje, brak jest bowiem w ustawie o izbach aptekarskich, ustawie Prawo farmaceutyczne oraz w aktach wykonawczych przepisów regulujących, kto i kiedy powinien ten fakt zgłaszać właściwym organom

Omawiając znaczenie rękojmi należytego prowadzenia apteki ogólnodostępnej, należy wskazać na szczególny charakter tego dokumentu jako swoistego listu żelaznego, który przedstawia obraz osoby posiadającej tę rękojmię. Magister farmacji spełniający warunki określone w art. 88 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne („Kierownikiem apteki może być farmaceuta, o którym mowa w ust. 1, który ma co najmniej 5-letni staż pracy w aptece lub 3-letni staż pracy w aptece, w przypadku gdy posiada specjalizację z zakresu farmacji aptecznej.”) musi również cechować się nienaganną, wręcz wzorową postawą, aby móc otrzymać rękojmię. Co ważne, postawa taka powinna być prezentowana przez wszystkie lata pracy w zawodzie. Ubolewać należy, że wielu aptekarzy stara się usilnie kontestować nie tylko znaczenie rękojmi, ale i sens istnienia samorządu zawodowego rękojmię tę wydającego.

Każdy farmaceuta przyjmujący na siebie obowiązki kierownika apteki bierze odpowiedzialność zarówno za tę aptekę, jak i za wszystko, co się wydarzy w trakcie jej funkcjonowania. Świadom jest zapewne również tego, że zaufał mu pracodawca, zatrudniając go w charakterze kierownika (art. 99 ust. 4a: „Podmiot prowadzący aptekę jest obowiązany zatrudnić osobę odpowiedzialną za prowadzenie apteki, o której mowa w art. 88 ust. 2, dającą rękojmię należytego prowadzenia apteki”). Odpowiedzialność za prowadzenie apteki to również, o czym wielu aptekarzy zdaje się nie pamiętać, niezależność w podejmowaniu decyzji i przestrzeganie prawa. Trudno za takie działanie uznać podporządkowywanie się ustnym, nieformalnym poleceniom właścicieli czy koordynatorów, łamiącym obowiązujące prawo i zasady deontologii zawodowej. Nieme przyzwolenie na koszyki sprzedażowe, premiowanie sprzedaży komplementarnej, realizowanie recept przeterminowanych, pozostawianie na dyżurach techników farmaceutycznych – to tylko niektóre z wielu uchybień tolerowanych przez kierowników aptek.

Osoba sprawująca funkcję kierownika jest poważana w środowisku, bo przecież to samorząd zawodowy wydał kandydatowi na to stanowisko rękojmię na prowadzenie apteki. Określenie „dająca rękojmię” jest synonimem pojęcia „legitymująca się”. W konsekwencji przyjąć możemy, że jest to osoba, która w chwili obejmowania stanowiska posiada ową opinię na piśmie. Należy podkreślić, że jest to rękojmia na prowadzenie konkretnej apteki.

Aptekarz obejmujący stanowisko kierownika w aptece, podpisując stosowną umowę (jako trzecia strona!) z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ), staje się również odpowiedzialny za finanse publiczne. Skoro „noblesse”, to i „oblige”. W końcu to on jest osobą odpowiedzialną za funkcjonowanie apteki, a także za obsadę zapewniającą prawidłowe funkcjonowanie placówki ochrony zdrowia, jaką jest apteka, zgodnie z art. 92 ustawy Prawo farmaceutyczne. W godzinach pracy apteki powinien być w niej obecny farmaceuta, o którym mowa w art. 88 ust. 1 ww. ustawy.

Jak w tej sytuacji ocenić kierownika, który toleruje notoryczny brak obsady fachowej? Czy kandydat na kierownika, firmujący swym podpisem fikcyjny grafik godzin pracy, „spinający się” co do godziny bez uwzględnienia dyżurów i urlopów, daje rękojmię należytego prowadzenia apteki? Czy kandydat na kierownika apteki pracujący równocześnie w aptece odległej o ponad sto kilometrów od apteki, w której ma objąć funkcję kierownika, będzie kierownikiem rzeczywistym czy fikcyjnym? Pytania tego rodzaju można mnożyć, odpowiedzi każdy udzielić sobie może sam. Za niektórych kierowników udzieli jej koordynator, sprowadzając rękojmię do wymaganego przez NFZ świstka papieru (sic!).

Zadać sobie również trzeba ważne pytanie: dlaczego w sytuacji, kiedy dojdzie do nieszczęścia w wyniku zaniedbań i niedopełnienia obowiązków, a w konsekwencji ukarania kierownika, pretensje kierowane są do innych, w tym do wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego (WIF), okręgowej izby aptekarskiej czy rzecznika odpowiedzialności zawodowej? Rzadko przyznajemy, że podstawową przyczyną takiego zdarzenia jest nasze własne zaniedbanie lub zwykły brak asertywności. Tłumaczenie: „właściciel zażądał”, „koordynator kazał”, „przedstawiciel firmy powiedział”, „dyrektor zapewniał”. Może wreszcie czas, byśmy sami zaczęli szanować siebie, swój zawód i uprawnienia, jakie nam dano. Bez nas apteka nie ma prawa istnieć (bez koordynatora – owszem, może działać).

Gdy kierownik nie może wypełniać swoich obowiązków, musi wyznaczyć zastępcę lub tego „zastępcę” wyznacza podmiot prowadzący aptekę w miejsce po odchodzącym kierowniku. Brak możliwości wyznaczenia zastępcy z powodów niezależnych od kierownika, na przykład ze względu na brak fachowego personelu, powinien być przez kierownika zgłoszony na piśmie do przedsiębiorcy prowadzącego aptekę oraz właściwego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Forma pisemna w tej sytuacji to dołożenie należytej staranności przez kierownika w związku z pełnieniem tej funkcji w aptece. W świetle zdarzeń, o których niedawno informowały media (pomylone leki narkotyczne wydane przez technika w jarocińskiej aptece), jest to szczególnie istotne. Brak należytej obsady nie zwalnia kierownika z odpowiedzialności za funkcjonowanie apteki, jeśli z jego strony nie były podjęte żadne działania mające temu zapobiec. Przeciwnie, ponosi on pełną odpowiedzialność za tę sytuację. I nie chodzi o pracę 24/7. To rolą przedsiębiorcy jest znalezienie pracownika mogącego podjąć się zastępstwa kierownika na czas jego nieobecności, na przykład z powodu choroby czy urlopu. W tym momencie pojawia się problem związany z legitymowaniem się przez osobę zastępującą kierownika apteki rękojmią należytego jej prowadzenia.

Samo zastępstwo nie oznacza pełnienia funkcji kierownika. To zaledwie jednomiesięczne (trzydziestodniowe) wykonywanie obowiązków i ponoszenie odpowiedzialności za wszystko, co wydarzy się w tym czasie w aptece. Jednak farmaceuta, któremu powierzono zastępstwo, nie ma rękojmi. Nie musi jej mieć, choć ma te same prawa i obowiązki. Tak jest w każdym momencie nieobecności kierownika, nawet gdy nie ma go tylko na chwilę, ale nie dłużej niż 30 dni. Wymagane jest jedynie upoważnienie podpisane przez kierownika wraz ze wskazaniem terminu zastępstwa. Zwracam uwagę, że to kierownik apteki musi mieć pełne zaufanie do tego, komu powierza zastępstwo. Nie dość, że osoba ta musi spełnić warunek wskazany w art. 88 ust. 2 ustawy Prawo farmaceutyczne, to musi jeszcze spełnić swoim zachowaniem warunek bycia godnym zaufania. W tym przypadku to kierownik „udziela rękojmi”. Upoważnienie staje się zatem krótkotrwałą rękojmią należytego prowadzenia apteki, które wymaga formy pisemnej. I tu uwaga skierowana do najmłodszych magistrów farmacji. Osoba, która nie otrzymała prawa wykonywania zawodu, nie ma uprawnień do samodzielnej pracy w aptece! W związku z powyższym ten, kto odbywa obowiązkowy staż półroczny w aptece ogólnodostępnej, nie może samodzielnie w niej zastąpić nieobecnego magistra, nie mówiąc już o pełnieniu funkcji kierownika. Analogicznie funkcji kierownika nie może pełnić magister farmacji bez wymaganego stażu pracy. Tak się jednak dzieje. Nie znając przepisów prawa, wprowadzani w błąd przez przedsiębiorców, farmaceuci podejmują się funkcji, do których pełnienia nie mają uprawnień. Odpowiedzialność za błędy, na przykład za źle wydane leki, ponoszą oczywiście oni. Odpowiedzialność przedsiębiorcy jest szczątkowa.

Kłopot pojawia się wtedy, gdy kandydat na kierownika apteki nie ma wydanej przez samorząd rękojmi, a podejmuje się pełnienia tej funkcji. Jak wspomniałem wcześniej, samorząd zawodowy jest jedyną instytucją, która jest władna opiniować kandydata na kierownika apteki w przedmiocie rękojmi. Rolą właściwego miejscowo wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego jest wydanie opinii o rękojmi tylko dla podmiotu prowadzącego aptekę w postaci zezwolenia na jej prowadzenie. Podczas aktualizacji danych dotyczących aptek (wymaganych do umieszczenia w rejestrze aptek) bywa tak, że podmioty prowadzące apteki zgłaszają do WIF kandydatów na kierowników aptek, „zapominając” o istnieniu art. 99 ust. 4a ustawy Prawo farmaceutyczne, a konkretnie o fragmencie mówiącym o „dawaniu rękojmi”. W mojej opinii mamy wtedy do czynienia z faktem pełnienia funkcji kierownika apteki bez posiadania rękojmi. Czy zatem można uznać, że osoba taka świadomie narusza art. 131 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, który stanowi: „Kto nie będąc uprawnionym kieruje apteką, podlega grzywnie”? Trudno jednoznacznie wyrokować w tej sprawie, niemniej osoba podejmująca się funkcji kierowania apteką zobowiązana jest znać przepisy prawa farmaceutycznego.

Skoro posiadanie rękojmi jest warunkiem sine qua non przy obejmowaniu funkcji kierownika apteki, to w zasadzie brak tego dokumentu powinien być zgłaszany jako „nieposiadanie uprawnień” do kierowania apteką. Tak się jednak nie dzieje, brak jest bowiem w ustawie o izbach aptekarskich, ustawie Prawo farmaceutyczne oraz w aktach wykonawczych przepisów regulujących, kto i kiedy powinien ten fakt zgłaszać właściwym organom. Powszechne jest natomiast lekceważenie tego dokumentu z uwagi na konieczność jego uzyskania poprzez decyzję właściwej okręgowej rady aptekarskiej lub działającego z jej upoważnienia prezydium. Tymczasem ranga tego dokumentu powinna być wysoka, nie tylko na etapie zgłaszania kierownika do WIF, ale również w momencie podpisywania umowy z NFZ. Należy mieć też na uwadze fakt, że nieposiadanie uprawnień do kierowania apteką może skutkować brakiem kierownika apteki. To w prostej linii prowadzi do jej unieruchomienia, a w konsekwencji nałożenia na takiego farmaceutę stosownych sankcji. Brzmi to groźnie, ale jeżeli magister farmacji podejmuje się pełnienia funkcji kierownika apteki, to jego obowiązkiem jest znajomość obowiązującego prawa.

W tej tak ważnej dla wykonywania zawodu kwestii pojawiają się zróżnicowane poglądy samych farmaceutów na temat wartości tego dokumentu, wskazujących, że przecież mają dyplom magistra farmacji i spełniają warunek wymaganego ustawowo stażu pracy w zawodzie. Ale czy sam staż pracy jest wystarczający do podjęcia się obowiązków kierowania apteką?

Rękojmia mówi o tym, czy nie ma zastrzeżeń do jakości pracy wykonywanej przez farmaceutę w trakcie wykonywania zawodu. Mówi o zgodności działania z Kodeksem Etyki Aptekarza RP czy wywiązaniu się z obowiązku edukacyjnego. Przedstawione we wniosku warunki, w których farmaceuta podejmuje się  pełnienia tej funkcji, dają możliwość wypełniania jej zgodnie z obowiązującym prawem. Kierownik apteki, który otrzymał rękojmię, jest gwarantem bezpieczeństwa lekowego pacjentów.

Prezydium okręgowej rady aptekarskiej, analizując złożony wniosek o udzielenie rękojmi, potwierdza, że osoba, na rzecz której wydaje poręcznie, jest przygotowana zawodowo pod względem kwalifikacji i kompetencji do objęcia funkcji kierownika apteki. Rękojmia jest zatem bardzo ważnym dokumentem nie tylko dla samego farmaceuty, ale także dla Narodowego Funduszu Zdrowia oraz przedsiębiorcy, który prowadzi aptekę. Tylko od nas, aptekarzy, zależy, jak będziemy ją traktować. Konsekwencją naszej decyzji będzie albo stopniowe wzmacnianie roli kierownika i farmaceuty w aptece, albo dalsze marginalizowanie roli farmaceuty i traktowanie kierownika jak piątego koła u wozu.

List żelazny

Brak należytej obsady nie zwalnia kierownika z odpowiedzialności za funkcjonowanie apteki, jeśli z jego strony nie były podjęte żadne działania mające temu zapobiec. Przeciwnie, ponosi on pełną odpowiedzialność za tę sytuację

Samorząd zawodowy jest jedyną instytucją, która jest władna opiniować kandydata na kierownika apteki w przedmiocie rękojmi. Rolą właściwego miejscowo wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego jest wydanie opinii o rękojmi tylko dla podmiotu prowadzącego aptekę w postaci zezwolenia na jej prowadzenie.

dr n. farm. WOJCIECH MUSIAŁ

Źródło : https://www.woia.pl/news/3047/list-zelazny.html